Kochani Parafianie!

Dzisiaj Niedziela Palmowa, jakiej jeszcze za naszego życia nie było… Nie osobiście ale za pośrednictwem mediów wsłuchujemy się w Mękę Pańską, która wprowadza nas w tajemnicę Wielkiego Tygodnia, w tajemnicę męki, śmierci i zmartwychwstania Pana Jezusa. I chociaż oczywiście znamy koniec tej historii to dzisiejsze Słowo pozostawia nas w obliczu zapieczętowanego i strzeżonego przez żołnierzy grobu, gdzie złożono zmasakrowane ciało Jezusa. Właśnie, zmasakrowane… Wielki Czwartek i Piątek to masakra Jezusa, której słowo pisane nie jest w stanie oddać. Tortury biczowania, cierniem ukoronowania i ukrzyżowania pozostawiły na Jego ciele blisko 600 ran… Rodzi się pytanie: czy Bóg nie mógł inaczej nas odkupić tylko przez straszliwą mękę i śmierć na krzyżu? Z pewnością mógł ale patrząc na postawę Pana Jezusa, dochodzimy do wniosku, że Bóg-Jezus tego chciał… Czy wsłuchując się w straszny opis Męki naszego Pana pojmujemy, że wszystkie Jego rany mówią nam o Jego miłości do nas? 

Kochani! W kontekście tego co się wokół nas teraz dzieje, tego przekonania właśnie nam potrzeba. Bóg nas kocha miłością niepojętą i choć Go dziś nie rozumiemy, to wierzymy, że w tym wszystkim jest Jego miłość!

Kochani, w tych dniach codziennie towarzyszę Wam myślami i przed Najświętszym Sakramentem modlę się za Was, abyście wierzyli w tę miłość Boga i pamiętali, że po każdej Golgocie jest Zmartwychwstanie. Po naszej także…

Wasz Proboszcz Ireneusz.